Ziołolecznictwo i znachorstwo

Wymagało to zawsze dużej znajomości roślin, a omyłki — podobnie, a może nawet bardziej, niż przy grzybach — były tu groźne dla zdrowia, ponieważ zioła podawano słabemu już, bo choremu, człowiekowi. Toteż precyzja tej pracy stanowiła kiedyś wysoki stopień wtajemniczenia, do którego dopuszczano niewielu. Wiedzę dotyczącą zbioru wiązano często z wiedzą o ziołolecznictwie lub ze znachorstwem i przekazywano z pokolenia na pokolenie w danej rodzinie lub osobom szczególnie uzdolnionym i odpowiedzialnym. Często byli to ludzie starzy, o wielkim doświadczeniu, zżyci z naturą i mający zdolność jej podpatrywania (babki — znachorki, owczarze, olejkarze). Była to i jest do dziś praca wyłącznie ręczna, prowadzona najczęściej w pozycji schylonej, a więc męcząca, toteż z biegiem lat coraz wyżej ceniona.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie! Pracuje jako agentka nieruchomości w jednej z większych agencji nieruchomości w Warszawie, na co dzień doradzam ludziom na co zwrócić uwagę wybierając mieszkanie lub dom dla siebie. Postanowiłam założyć bloga o tej bliskiej mi tematyce, aby dzielić się z Wami moimi doświadczaniami. Mam nadzieję, że wpisy będą leżeć w obszarze Twoich zainteresowań!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)